Pokazywanie postów oznaczonych etykietą randka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą randka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 sierpnia 2011

Seks na pierwszej randce

Upojna noc, miła rozmowa, potrzeba bliskości, nieco alkoholu i nagle budzisz się z nowo poznanym mężczyzną w łóżku. Często taka znajomość kończy się na tej jednej nocy. Nie znaczy to jednak, że tym samym zostały zaprzepaszczone szanse na stworzenie trwałego związku.
Najczęściej kobiety boją się, że jeśli pójdą do łóżka na pierwszej randce, to mężczyzna pomyśli, że są łatwe, że w przeszłości miały bardzo wielu partnerów. Tymczasem to tylko część prawdy. Mężczyzna wcale nie musi stracić zainteresowania kobietą, która jest od początku dostępna seksualnie. Mimo to takie związki dużo rzadziej udają się, niż wtedy, kiedy z seksem nieco poczekamy. I nie chodzi nawet o to, że będzie uchodziła za łatwą. Może się bowiem zdarzyć, że między kochankami w sypialni nie pójdzie wszystko idealnie, a nie ma między nimi zażyłości i więzi, która pozwoli pokonać problemy.

Uniknąć zranienia

Poza tym, jedna ze stron może źle zinterpretować seks i bliskość jako zaangażowanie. A dla drugiej wcale nie musi znaczyć tego samego. Warto więc przekonać się, jakie są intencje i co czuje druga strona, żeby uniknąć zranienia. Zanim zdecydujemy się na szybki seks, warto też zadać sobie pytanie: „Czy będzie mi przykro, jeśli on nigdy więcej nie zadzwoni?” I wciąć po uwagę taką ewentualność. To pomaga ostudzić emocje i daje nam dystans potrzebny do podjęcia decyzji.

I w końcu hormony mogą zakłócić nasze postrzeganie partnera. Podniecenie seksualne wyzwala w organizmie przepływ hormonów: dopaminy i oksytocyny, które dają uczucie podobne do przywiązania i miłości. A kiedy opadną różowe okulary i chemia przestanie działać, może się okazać, że straciłyśmy dużo czasu i siły na bycie z kimś, kto wcale na to nie zasługiwał.

Jeśli seks z nowo poznanym mężczyzną zdarza się sporadycznie, nie ma co liczyć na zbyt wiele, ale nie ma też powodu, żeby robić z tego dramat. Warto natomiast zabezpieczyć się przez ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową. Jeśli jednak wciąż dochodzi do takich sytuacji, trzeba zastanowić się, dlaczego podejmujesz takie decyzje. Może w ten sposób szukasz potwierdzenia własnej wartości i atrakcyjności. Warto o tym porozmawiać z psychologiem.

Kiedy do łóżka

Trudno jednoznacznie powiedzieć, na której randce pójść do łóżka, żeby stworzyć związek. Niezależnie od tego, ilu partnerów miałyśmy wcześniej, pierwszej nocy z nowym wybrankiem pojawia się stres i skrępowanie. Boimy się porównań, ośmieszenia, zastanawiamy się, czy jesteśmy wystarczająco atrakcyjni. Chociażby z tego powodu nie jest to najlepszy czas na seks. Mija się jednak z celem odliczanie randek i zastanawianie się: „Czy już możemy?”. Zamiast tego należy wsłuchać się w siebie i odpowiedzieć na pytanie, czy chcę z tym mężczyzną rozwijać relacje.

Im dłużej czekasz, tym więcej masz informacji o im zdobywasz, tym mniejsze jest ryzyko, że wejdziesz w związek, który nie będzie dla ciebie budujący, a wręcz przeciwnie będzie się kosztował dużo niepotrzebnych emocji i stresu. Jak już wylądujecie w łóżku, to wtedy obydwoje będziecie wiedzieli, dlaczego tak się stało, czego od siebie oczekujecie.

A kiedy już doszło do tego tego pierwszego razu na początku znajomości, to wcale nie zamyka drogi do budowania trwałej relacji. Istnieje wiele udanych związków, które zaczęły się od seksu podczas jednego z pierwszych spotkań. Pod warunkiem jednak, że dojdą do tego pozostałe dwa czynniki - intymność i zaangażowanie. Żeby wasze relacje nie opierały się wyłącznie na seksie, na drugą randkę zaproponuj np. kolację czy kino i nie koniecznie skończcie wieczór w łóżku.

 Miłość składa się z namiętności, czyli silnego pragnienia bliskości fizycznej i kontaktu seksualnego, ale kolejny czynnik to intymność. Żeby ją stworzyć, potrzebne jest pragnienie dbania o wspólne dobro, przeżywanie szczęścia w obecności partnera, szacunku. Potrzebne jest też przekonanie, że można na niego liczyć w potrzebie, wzajemne zrozumienie, dzielenie się przeżyciami, dobrami duchowymi i materialnymi, dawanie i otrzymywanie uczuciowego wsparcia, wymiana intymnych informacji, uważanie partnera za ważny element własnego życia. Ostatni czynnik to zaangażowanie, czyli potrzeba i zobowiązanie do utrzymania związku – mówi Marta Żurowska, psycholog z Gabinetu Psychologicznego adAlta w Warszawie.

środa, 9 lutego 2011

Tak kłamiemy na pierwszej randce

O czym kłamiemy na pierwszej randce?
Pierwsza randka to spotkanie, na którym chcemy wypaść wyjątkowo dobrze, bo od tego zależy czy będzie następna.

Sztuka autopromocji, czar osobisty, feromony - każda metoda jest dobra, jeśli skuteczna. Koloryzowanie faktów lub przemilczanie niewygodnych czy mało chwalebnych informacji na swój temat to powszechna praktyka.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez portal MyCelebrityFashion.co.uk jedna trzecia facetów kłamie na pierwszej randce. Czy Ty też na pierwszych randkach masz w zwyczaju kłamliwie odpowiadać na niektóre z poruszanych kwestii? Sprawdź co najczęściej jest przedmiotem syndromu Pinokia?

5. Sytuacja materialna
12 % facetów ściemnia na temat swojej sytuacji materialnej - i nie chodzi tu wprost o wysokość zarobków, bo o tym raczej się nie mówi.

Jednak wspominanie mimochodem o apartamencie typu "studio", który w istocie jest "przytulnym" (15 m2) pokoikiem z kuchnią, albo domku letniskowym nad jeziorem, który okazuje się drewnianym kempingiem bez łazienki, to bardzo popularna praktyka.

Tego typu kłamstewka brzmią wyjątkowo "wiarygodnie", kiedy są opowiadane na randce w trzeciorzędnej restauracji.

4. Samochód
W związku z tym, że samochód stanowi przedłużenie męskości, na jego temat bajki opowiada 19 % facetów. Podrasowany 20-letni Volkswagen Golf II, staje się w opowieściach na pierwszej randce "solidnym, zachodnim autem, ale nie prosto z salonu, bo po co przepłacać". Niby wszystko się zgadza...

Kłamstwo ułatwia fakt, że na randce zazwyczaj pije się alkohol, więc samochodem się nie przyjeżdża.

3. Hobby
Kiedy podczas rozmowy dostrzeżemy, że kiedy my poruszamy niektóre kwestie, w jej oku zapala się błysk zainteresowania, szybko podkręcamy temat.

I tak na przykład z osoby, która ma w domu zaledwie pięć książek, wszystkie o komputerach, stajemy się znawcą literatury francuskiej czy rosyjskiej, a z faceta, który lubi od czasu do czasu pograć w bilard, specjalistą od snookera. Kuchnia? Oczywiście typu "fusion". A konkretnie? Makaron z parówkami i ogórkiem kiszonym.

2. Przeszłość
Na temat swoich wcześniejszych związków kłamie 38 % facetów. Zazwyczaj polega to na zawyżaniu lub zaniżaniu ilości miłosnych podbojów - prawiczek staje się Don Juanem i na odwrót.

Popularne są również bajki o swoich byłych - w pierwszorandkowych opowieściach stają się krwiożerczymi czarownicami, z których szponów ledwo udało się wydostać. Ale ty, kotku, jesteś zupełnie inna... Do czasu.

1. Praca
Najwięcej, bo 47 % randkowiczów kłamie na temat swojego stanowiska w pracy albo w ogóle branży, w której pracuje.

W wykonaniu osoby, która robi zdjęcia do niskonakładowego świerszczyka wygląda to mniej więcej tak: "Jestem dyrektorem artystyczno-wizualnym dla jednego z ogólnopolskich wydawnictw o tematyce rozrywkowo-lifestylowej", a osoba będąca kasjerem w niewielkim banku nagle zajmuje "odpowiedzialne stanowisko średniego szczebla w poważnej instytucji finansowej". Można?

poniedziałek, 11 października 2010

Grupowe randki i wyznania.

Kobiety chwalą się na facebooku gdzie lubią uprawiać sex. Tylko czy aby wszystko jest bezpieczne w tym serwisie. Takie pytania zadają sobie niektóre osoby i z mojego punktu widzenia jest to niebezpieczne. Inaczej jest w przypadku jak się kogoś zna. Nigdy nie wiadomo na kogo trafimy.

Grupowe randki online oferuje właśnie ten serwis do którego skierowany jest link. Dla ludzi, którzy są bardzo ciekawi przygód zapewne przyciągnie ale o konsekwencjach mało kto pamięta....