Sylwia Chutnik
Dzieci rodzą dzieci. Najczęściej są one "owocami" wpadki lub pierwszego razu. W kraju, gdzie edukacja seksualna praktycznie nie istnieje, a młodzież czerpie wiedzę z filmów porno bądź internetu, takie ciąże nie powinny dziwić.
Chociaż najpopularniejszy środek antykoncepcyjny, prezerwatywę, można kupić nawet w sieciowych drogeriach, to należy jeszcze mieć go za co kupić i wiedzieć, co z nim zrobić. No i nie wstydzić się podejść z nim do kasy. A przede wszystkim trzeba odwiedzić ginekologa. I tutaj zaczynają się schody. Rodzice boją się własnych dzieci oraz trudnych tematów i liczą na to, że edukacja nastąpi na boisku szkolnym. Niektórzy sądzą, że nieporuszanie tematu opóźni rozpoczęcie współżycia seksualnego - "zamknę oczy, to nic się nie wydarzy".
Otóż wydarzy się. W Polsce około 20 procent dzieci w wieku 13-15 lat ma już za sobą inicjację seksualną (dane z 2010 r.). Co roku około 20 tysięcy dziewcząt przed 19. rokiem życia rodzi dzieci. Że już nie wspomnę o aborcjach dokonywanych przez te, które na to stać. Nastomatki - często kiedy zwykle zaczyna się macierzyństwo, one są już samotne, do tego dochodzi brak akceptacji najbliższych. O ile teoretycznie szkoły mają obowiązek pomagać uczennicom z dziećmi, to w praktyce kończy się to "dobrowolnym opuszczeniem placówki edukacyjnej". Wszystko zależy od dyrekcji i jej nastawienia.
Warto też wspomnieć o tych dziewczynach, które zaszły w ciążę, bo chciały. Chciały mieć kogoś do kochania i kogoś, kto by je kochał. Bezwarunkowo. Był ich na zawsze. Trochę jak zabawka, a trochę jak erzac wszystkich uczuć, których pozbawiono je w dzieciństwie. O takich dziewczynach nakręciła film Katarzyna Rosłaniec, reżyserka "Galerianek", która ma ucho i oko do współczesnych problemów młodzieży. Swój najnowszy obraz (właśnie miał premierę) zatytułowała "Bejbi blues". Wyrażenie to oznacza melancholię po urodzeniu dziecka. "Blues" to też tęsknota za uczuciem i zainteresowaniem ze strony innych.
Film opowiada o macierzyństwie wbrew metryce i warunkom rodzinnym. Matka bohaterki zostawia mieszkanie i tak naprawdę ucieka od córki, która próbuje stworzyć związek z ojcem dziecka. Ten jednak woli snuć się z deską po mieście i podrywać nowe laski. A dziewczyna spędza czas z dzieckiem, ubiera je w stylu podobnym do swojego, bo "interesuje się modą". W przyszłości chce być projektantką, chodzi więc z synem na castingi, próbuje zaczepić się w designerskim sklepie. Stara się coś w życiu zmienić, stać się niezależna finansowo.
Jednocześnie to typowa nastolatka - lubi imprezy, używki, wyjścia z koleżankami. W tym pęknięciu - rozdarciu między młodością a dojrzałością - jest najwięcej realizmu. Nic nie jest czarno-białe, bo 17-letnia dziewczyna miota się między opieką nad dzieckiem a opieką nad samą sobą. Nie chcę zdradzać całej historii, bardzo denerwują mnie recenzje informujące o zakończeniu filmu, ale "Bejbi blues" jest wstrząsający i ponury, mimo barwnej scenografii i wymyślnych strojów bohaterów. Wszystko dlatego, że widzimy dziewczynę, która tylko podejrzewa, jak zająć się dzieckiem, ale nie wie tego na pewno. Dorośli są zagubieni lub po prostu źli. Skąd zatem czerpać wzorce, bo przecież nie od koleżanki wciągającej w toalecie koks czy chłopaka wykorzystującego dziewczyny w zamian za obietnicę pracy.
Tylko dziecko gwarantuje stabilność uczuć. Przytula się we śnie, nawet po imprezie. Zjada cokolwiek, na co starczy pieniędzy, może zostać u sąsiadki. Mało płacze. Jest. "Bejbi blues" momentami bywa szokujący, kiedy pokazuje głupotę nastolatki. Zaczynamy jej współczuć, ale ona nagle robi coś takiego, że tracimy resztki naszych pozytywnych uczuć i jesteśmy na nią wściekli. Film jest też tragikomiczny - chwilami odpychający, chwilami groteskowy. Takie samo rozchwianie możemy zaobserwować na teen blogach prowadzonych przez nastolatki, gdzie jeden wpis celebruje myśli samobójcze, a kolejny dotyczy fantastycznej imprezy. Pomieszanie z poplątaniem.
Na pewno nie kojarzy się to z odpowiedzialnością potrzebną do wychowywania dzieci. Ale nie oznacza to, że nastoletnie matki muszą być z gruntu złe, niestabilne emocjonalnie. Znam wiele 40-latek o mentalności gimnazjalistek, które mają dzieci. Chodzi o to, aby u nieletnich wzmacniać te cechy, które pomogą w wychowywaniu dzieci, ale tu znów wkraczamy na obszar: "A gdzie są dorośli i co z ich odpowiedzialnością?". Po obejrzeniu filmu sama miałam nastrój bluesowy. Co można zrobić, aby uniknąć takich sytuacji? Moja dusza społecznika od razu chciałaby wymyślić jakiś projekt, jakąś kampanię. Nagłaśniać, pomagać. Tylko że potem przychodzi refleksja: czy uda się tak zmienić relacje międzyludzkie, aby sprawdzały się wszędzie i u wszystkich?
Najlepsza ustawa nie spowoduje, że młode dziewczyny rodzące dzieci będą miały wsparcie ze strony otoczenia i jeszcze w ekspresowym tempie nauczą się być mamami (bo nie wystarczy tylko być, trzeba posiadać jeszcze instynkt). Polecam "Bejbi blues", bo warto wiedzieć, co się dookoła nas dzieje. Film jest trudny w ocenie, z końcówką "siedzącą w sercu jak drzazga". Mocny i wcale nie w rytmie bluesa, raczej heavy metalu.
wp.pl
Play, Fale in love. Kiss, Love, Sex, Delight. Blog o uczuciach, snach, 3dSexGames i sztuce kochania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pregnant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pregnant. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 lutego 2013
środa, 10 sierpnia 2011
Skandaliczne warunki porodowe w RPA
Syf i malaria takie skandaliczne warunki higieniczne w szpitalu RPA można było spotkać. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze bardzo nieprzyjemny personel medyczny, który nie przebiera w słowach tylko odnosi się często do ciężarnych bardzo nie stosownie. Jakby tego było mało to nawet dochodzi tam do dużych błędów w przyjmowaniu pacjentów, a także błędy lekarskie. Ciągły brak środków medycznych zmusza do ich oszczędzania przez co poziom higieny się obniża.
środa, 20 lipca 2011
Szokujące wyznanie gwiazdy tv i matki czternaściorga dzieci
Matka 14-naściorga dzieci wyznała przed kamerą, że czuje obrzydzenie i nienawiść do swoich bachorów. Nie dba o swoje dzieci i występuje w filmach dla fetyszystów!
Psychofanka Angeliny Jolie, była gwiazda reality show i matka czternaściorga dzieci, w tym słynnych ośmioraczków, Nadya Suleman - opowiedziała o nienawiści do swoich dzieci. Czy ta kobieta powinna być gwiazdą programu w TV? I czy maluchy na pewno są przy niej bezpieczne?
To nie koniec skandalicznych wybryków Suleman - "oktomama" wystąpiła też w erotycznym filmie dla fetyszystów! Bulwersujące "dzieło" obejrzycie na końcu galerii!
piątek, 27 maja 2011
Jak szybko schudnąć po urodzeniu dziecka ?xd
http://kobieta.wp.pl//gid,13440687,img,13440770,kat,26405,title,Jak-one-schudly-po-ciazy,galeriazdjecie.html
niedziela, 2 stycznia 2011
Jak zwiększyć szansę na poczecie chłopca ?
Mąż bardzo chce mieć syna.Czy istnieją jakieś pozycje, które zwiększają szanse na poczęcie chłopca?
Na pytanie odpowiada ekspert, Radosław Jerzy Utnik.
Radosław Jerzy Utnik: psycholog-seksuolog, psycholog biznesu z MBA, coach. Praktykuje w Klinice Nasze Zdrowie w Warszawie. Członek Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Pracuje z parami oraz osobami borykającymi się z nadmiernym stresem przekładającym się na życie intymne oraz z menedżerami podejmującymi odpowiedzialne decyzje i wyzwania zawodowe. Prowadzi witrynę psychoseksuolog.pl. Autor kilkunastu publikacji prasowych.
Odpowiedź:
Przyszli rodzice mogą zwiększyć szanse na chłopca nie tyle przez stosowanie wymyślnych pozycji współżycia, co przez kontrolowanie owulacji i współżycie tuż po niej. Okazuje się, że plemniki niosące męski materiał genetyczny szybciej docierają do komórki jajowej niż te, które powodują narodziny dziewczynki. Sytuacja, w której komórka jajowa „oczekuje” na zapłodnienie sprzyja więc poczęciu chłopca.
Odwrotna sytuacja występuje przy współżyciu 2-3 dni przed owulacją: w takim przypadku to plemniki czekają na komórkę jajową. Mamy wówczas większe prawdopodobieństwo urodzenia dziewczynki, gdyż plemniki niosące chromosom X (żeńskie) są bardziej wytrzymałe i żyją dłużej niż te, które niosą chromosom Y (męskie). Kobietom planującym syna zaleca się również spożywanie pokarmów obfitujących w sód i potas. Minerały te są zawarte m. in. w pomidorach, ziemniakach, owocach cytrusowych, pestkach słonecznika, pietruszce i mięcie.
sobota, 9 października 2010
Czy można być w ciąży 27 razy ?

Ile dzieci jest w stanie urodzić jedna kobieta? Czy liczne ciąże są w świecie ludzi zjawiskiem naturalnym? Poznaj najbardziej zaskakujące fakty. Nieznana z imienia Rosjanka Fiodorowa Wasilijewa żyła w latach 1707 - 1782. Cofamy się w tak odległą przeszłość nie bez powodu. Ta wyjątkowa kobieta jest bowiem niekwestionowaną rekordzistką pod względem liczby porodów. W sumie doczekała się 69 dzieci, z których tylko dwójka nie wyszła z okresu niemowlęctwa. Pochodząca ze wsi Szui kobieta, w ciąży była 27 razy, czyli przez około 20 lat. Ani razu nie urodziła jednego dziecka. 16 razy miała bliźniaki, 7 razy trojaczki i aż 4 razy czworaczki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)